Opis obrazka 1
Opis obrazka 2
Opis obrazka 3
Opis obrazka 4
Opis obrazka 5
Start Zakład i polityka Agitacja wyborcza...

Pamiętam, kiedyś podczas wyborów do Sejmu - była to niedziela, uruchomiono w całym Zakładzie pogotowia energetyczne, tak na wszelki wypadek.

Dyrektor Techniczny Zakładu polecił, żeby tych monterów czymś zająć w tym czasie... dać im jakąś robotę, by się nie nudzili... Nasz Techniczny w Rejonie wymyślił, że ich wyśle w teren, żeby zmieniali strefy czasowe przy licznikach dwutaryfowych. No to pojechali. Trafili też do Urzędu Gminy w Ostrowicach, gdzie taki licznik też byt i tam te strefy zaczęli przestawiać. A tam urna i wybory... Wychodzi do nich taki obserwator z Komitetu Wojewódzkiego i pyta - co robicie? Zegary przestawiamy... Kazał im przerwać, a nasi monterzy, że nie przerwą pracy, bo takie polecenie mogą dostać tylko z Rejonowej Dyspozycji Mocy.

Obserwator za telefon i dzwoni do RDR-u, a tam mu powiedzieli, że poleceń Komitetów nie wykonują... Niech spróbuje wyżej... W końcu przez Komitet Rejonowy trafili jakoś do mnie... Słuchaj, mówi ten z Komitetu Rejonowego, jest tam w Ostrowicach przedstawiciel KW i twierdzi, że twoi ludzie jeżdżą po gminie i agitują, żeby nie głosować... Bzdury - myślę sobie, ale dla świętego spokoju wycofałem ich stamtąd...
W końcu sprawa przycichła, ja już o niej zapomniałem, tymczasem na plenum KW PZPR ogłoszono, że „drawscy energetycy jeździli po gminie Ostrowice i agitowali, żeby nie głosować".

Potem jeszcze obserwator z ramienia Urzędu Wojewódzkiego w raporcie dołożył swoje trzy grosze i zrobiła się grubsza afera... Biedny Syga musiał się gęsto tłumaczyć...
- Najbardziej wykurzający byli ci z KW -opowiada Michał Witczak z Zakładowej Dyspozycji Ruchu w Koszalinie. - Ja do nich per „pan", a oni do mnie "towarzyszu. Wydzwaniali czasami z jakimiś bzdetami typu, że bezpiecznik u jakiejś szychy wywalił...