Opis obrazka 1
Opis obrazka 2
Opis obrazka 3
Opis obrazka 4
Opis obrazka 5
Start Zakład i polityka Podejrzenia o sabotaż ..

Tadeusz BarówInnym, dość powszechnym przejawem wpływu polityki na życie Zakładu były -jak to się wyraził Tadeusz Barów - „cyrki w rodzaju 1-go Maja, jakichś manifestacji, czynów społecznych i partyjnych".

Te masowe spędy traktowano - zwłaszcza w latach pięćdziesiątych - jako miernik zaangażowania i lojalności pracowników. ,,Niech nie śmie brakować nikogo na pochodzie 1-Majowym" - grzmiał swego czasu dyrektor Marian Orłowski na jednej z narad.

Bardzo poważnie traktowano natomiast wszelkie awarie i zakłócenia w pracy sieci, nie daj Bóg, by jeszcze zbieżne w czasie
z jakimiś wydarzeniami o charakterze politycznym.

Zawsze wówczas w pierwszym rzędzie doszukiwano się złej woli, tropiono prowokację, sabotaż, wystąpienie „sił antysocjalistycznych". Tak było w czasie dużej awarii w rozdzielni 15 kV w Koszalinie w 1969 roku, kiedy przed wyborami do Sejmu miasto pozbawione zostało na dwa dni dostaw prądu (o tym w innym miejscu).

Ale i awarie mniejszej wagi, nawet zwykłe uszkodzenia kabla, brano pod milicyjną lupę. - To było jeszcze za Stalina, czyli przed 1953 rokiem - wspomina Kazimierz Ławrynowicz. - Przy ulicy Jana z Kolna w Koszalinie była

awaria kabla. Funkcjonariusze UB i MO obstawili teren i kazali wyciąć uszkodzony fragment.

Dyr. Marian Orłowski

Wysłali go potem do Warszawy na badania. Podejrzewano spisek jakiś. Tymczasem okazało się, że to

zwykła wada fabryczna była, uszkodzona izolacja... Reagowali tak nerwowo, bo do awarii doszło w czasie obrad KW PZPR ..Nagle im tam wysiadło światło... Naszych techników wtedy aresztowali na krótko


.