Opis obrazka 1
Opis obrazka 2
Opis obrazka 3
Opis obrazka 4
Opis obrazka 5
Start Służby Ruchu Lata 60-te

Lata 60-te, to rozwój sieci, budowa nowych rozdzielni i GPZ-tów, wzrost liczby klientów Zakładu.Dyspozycję ruchu obarczano nowymi zadaniami, a podlegli poleceniom ZDR dyżurni rozdzielni zasypywani byli lawinowo narastającymi interwencjami i reklamacjami. Odrywało to ich od zasadniczych zajęć (obsługa techniczna obiektu), i zmuszało do zajmowania się sprawami, do których zresztą nie byli fachowo przygotowani. - Wyglądało to tak - opowiada Antoni Jędral. - Myśmy jako ZDR wydawali wszystkie polecenia dotyczące wyłączeń stacji i linii, a dyżurni w rozdzielniach je wykonywali.

Wyłączenia mogły być planowe - wtedy zgłaszano nam plan wyłączeń, na przykład w celu przeprowadzenia remontów linii, albo awaryjne, dokonywane w nagłych przypadkach. Decyzje podejmowaliśmy biorąc pod uwagę kwestie związane z przeciążeniami linii, ewentualnym zamieszaniem itp. To dotyczyło średnich napięć, bo z kolei, na linie 110 kV, którymi dysponowanie leżało w gestii Okręgu, myśmy taki plan zgłaszali wyżej.


Nie było z początku wyspecjalizowanych służb interwencyjnych. Były tylko Posterunki Monterskie i ich personel. Ludzi ściągało się w nocy z łóżek, potem oni musieli skrzyknąć swoich, załatwić transport.... Pogotowie Energetyczne powoli dopiero się tworzyło, wprowadzono drugą zmianę, pogotowie domowe. Korzystali z tych samych samochodów, co monterzy z Posterunków.


Nowa, będąca w stanie sprostać zwiększonym wymaganiom, formuła służb ruchu, przyszła z „centrali" i za pośrednictwem wytycznych z Okręgu dotarła do ZE-Koszalin. Zmiany odbywały sie etapami. Na początku 1967 roku pojawiło się stanowisko „kierownik sekcji ruchu" (praca od 7 do 15), a pod koniec 1968 roku, zarządzeniem nr 6 dyrektora ZE, utworzono stanowisko „kierownika Rejonowej Dyspozycji Ruchu". Samo formowanie się RDR-ów trwało kilka lat.