Opis obrazka 1
Opis obrazka 2
Opis obrazka 3
Opis obrazka 4
Opis obrazka 5
Start Służby Ruchu Towarzyszu Weltrowski..

Aleksy WeltrowskiW tych czasach, gdy coś nawalało, natychmiast dzwonili z komitetu lub milicji. Kiedyś miałem taki telefon z komitetu, i gość do mnie per „towarzyszu". Ja nie jestem towarzysz - mówię, ja jestem pan Weltrowski - bezpartyjny. A ten z komitetu pyta dowcipnie: „a jutro też planujecie awarię?" Ja na to, że awarii się nie planuje... Siła wyższa... Ten co nad nami, decyduje o tym... „No tak - gość się zamyślił - ma pan rację"... i odłożył słuchawkę.


Kiedyś miałem dyżur i była awaria w Złocieńcu. Uszkodzony był transformator. Masę brygad tam było, naprawia/i w nocy. Ja jako koordynujący. Zgłaszają mi ze Złocieńca, że wszystko zrobione, a transformator gotowy do załączenia. No to wydałem polecenie, by zlikwidować miejsce pracy i załączyć stację. Załączyli i... wywaliło linię uszkadzając znów transformator. Okazało się, że nie zdjęto uziemiaczy. Mojej winy w tym nie było, ale ukarano mnie obcięciem premii i karnym egzaminem.


Michał Witczak w ZDR od 1965 roku, tak wspomina początki swojej pracy: - Było wtedy parę łączy dzierżawionych od poczty, ale z Poznaniem łącze było dzielone w Pile i do Okręgu trzeba było się dodzwaniać pośrednio. Była też łączność WCz korzystająca z linii wysokiego napięcia. Dużo korzystaliśmy z poczty. Niektóre telefonistki znały nas i mieliśmy fory u nich. Szybciej łączyły. Nawet jedno małżeństwo telefoniczne z tego wynikło...

Po przeprowadzce dyrekcji ZE do Koszalina, Zakładową Dyspozycję Ruchu rozlokowano - jak pamiętamy - na poddaszu starej rozdzielni przy ul. Morskiej. Gdy wybudowano obok biurowiec dyrekcji, ZDR zajął pomieszczenie na drugim piętrze, nad gabinetem dyrektorskim.

Takie usytuowanie pozwoliło wykorzystać linie i przewody łącznicy dyrektora. - Przy okazji - opowiada Andrzej Rostek, - zainstalowaliśmy w ZDR nowy stół dyspozytorski z wydzieloną częścią komutacyjną - we wcześniejszych, wszystkie"trzewia" wbudowane były w konsole.