Opis obrazka 1
Opis obrazka 2
Opis obrazka 3
Opis obrazka 4
Opis obrazka 5
Start Rozbudowa i rozwój (1950-1990) Sieci,Rozdzielnie,GPZ-ty Stabilny prąd dla Drawska

Na przełomie lat 50-tych i 60-tych, cała sfera oprzyrządowania linii energetycznych, a więc głównie systemy zabezpieczeń (awaryjne wyłączenia linii), pochodziły jeszcze z czasów niemieckich.

Tymi sprawami od 1958 roku zajmował się w ZE Zygmunt Gronkiewicz: - Zabezpieczenia „studziesiątek" nam nie podlegały. Na te linie przyjeżdżali specjaliści od zabezpieczeń z Okręgu.

Oni mieli swoje harmonogramy, nas to nie dotyczyło. Cała reszta
tak. Ten sprzęt poniemiecki był dość niebezpieczny, bo były to głównie wyłączniki pełnoolejowe.Gdyby taki eksplodował, mógłby zniszczyć całą rozdzielnię. Nie było co prawda z nimi większych problemów  działały dość dobrze. W niektórych rozdzielniach były nowocześniejsze i bezpieczniejsze wyłączniki małoolejowe.

System działał w miarę sprawnie, ale problem stanowiły zwarcia i wyłączenia linii powodowane przez, np. gałęzie drzew dotykające przewodów itp. Błahe przyczyny powodowały przerwy w dostawie prądu, zamieszanie i straty. Rozwiązaniem miał być opracowany centralnie system tzw. „Samoczynnego Ponownego Załączania" (SPZ). - Widzieliśmy to na pokazie w Poznaniu - wspomina Z.Gronkiewicz.

SPZ-ty zaczęliśmy produkować u siebie. Było to dość prymitywne urządzenie (napęd stanowił opadający ciężarek), ale skuteczne. Instalowaliśmy je gdzie się dało. Działało bez zarzutu. Po przypadkowym zwarciu, SPZ natychmiast ponownie uruchamiał linię. Czasami było to nawet niezauważalne dla odbiorców energii. Później oczywiście instalowało się nowocześniejsze rzeczy.

Kolejną inwestycją „studziesiątkową" było przeizolowanie linii 40 kV Węgorzyno-Złocieniec w 1962 roku i budowa GPZ Złocieniec.

Rejon Drawska, ze względu na peryferyjność położenia, był terenem o dużych wahaniach napięcia i pewnych niedoborach energii - podobnie zresztą jak Bobolice, Czaplinek czy Połczyn Zdrój. GPZ Złocieniec miał poprawić tę sytuację. Oddano go do użytku w 1967 roku. Zyskał głównie jednak sam Złocieniec i jego najbliższa okolica.

W Drawsku zlikwidowano starą rozdzielnię 40/15 kV i uruchomiono „Rozdzielnię Sieciową" (RS) 15 kV, czyli punkt pozbawiony transformatorów, jedynie pośredniczący w dalszym rozsyle dostarczanej energii. RS Drawsko zasilany był z GPZ Złocieniec i częściowo z  GPZ Węgorzyno liniami 15 kV.

Dopiero w 1978 roku - wspomina Czesław Żukowski, -„wcięliśmy się" w linię 110 kV Węgorzyno-Zlocieniec przebiegającą przez Drawsko i wreszcie można było uruchomić tu GPZ. Dzięki GPZ Drawsko nastąpiła znacząca poprawa stabilności dostaw prądu w tym rejonie.

W tym samym 1978 roku „odetchnął" również Czaplinek, który otrzymał pewniejsze zasilanie nową linią 15 kV, łączącą GPZ-Złocieniec z Zakładami Telcza w Czaplinku. Rok później zlikwidowano niepotrzebną już starą rozdzielnię w Drawsku. Ale nowy GPZ napsuł też trochę krwi obsługującemu go personelowi.

Okazało się bowiem, że wykonawca inwestycji (ZWSE Słupsk) niespecjalnie przyłożył się do budowy. Nie minęło kilka miesięcy, a na ścianach budynku pojawiły się pęknięcia, zaczął ,,obłazić" tynk itp. Rozpoczęła się wieloletnia korespondencja Zakładu z ZWSE w sprawie tych niedoróbek, lecz „Słupsk czynił tylko pozorne ruchy, albo nie reagował na monity w ogóle"

W tym czasie również zaczynała funkcjonować stacja w Dunowie, która generalnie poprawiła sytuację energetyczną na terenie podległym ZE-Koszalin.

Pozytywne tego skutki odczuli także odbiorcy energii w rejonie drawskim. W 1983 roku oddano do użytku Rozdzielnię Sieciową (RS) w Złocieńcu, w 1985 roku - GPZ Czaplinek, a w 1987 roku zbudowano nową linię 110 kV ze Złocieńca do Czaplinka (początkowo pracowała na napięciu 15 kV). Po tych i kilku innych inwestycjach można mówić o pełnym „bezpieczeństwie napięciowym" na południowych rubieżach ZE-Koszalin.